poniedziałek, 23 grudnia 2013

Najlepsze paszteciki wigilijne

Muszę się z Wami podzielić przepisem na najlepsze paszteciki, jakie kiedykolwiek jadłam. Wszystkim bardzo smakują. Musicie je wypróbować.




najlepsze paszteciki wigilijne

sobota, 21 grudnia 2013

Zmiany, czyli przenoszę się na swoje!

I nie jest to zmiana mieszkania. Przenoszę bloga na swoje. Blogspot przestał mi wystarczać już jakiś czas temu. Myślę, że na dniach pokażę Wam "moje dziecko" :) Wszystko robię sama, a byłam w tym temacie kompletnie zielona (teraz już trochę mniej :) ), dlatego to zajmuje mi dużo czasu :) Jeśli nadal chcecie czytać moje posty, polajkujcie mój profil na Facebooku, konto na bloglovin lub Google+. Poniżej macie linki.

Justyna

wtorek, 17 grudnia 2013

Olej Sesa - recenzja

     O olejowaniu włosów słyszał już prawie każdy. Moje włosy poznały kilka olejów, ale szczególnie jeden przypadł im do gustu. Są po nim lśniące, mają ładniejszy skręt, a skóra głowy nie przetłuszcza mi się tak szybko. Tym wybrańcem jest olej Sesa.


poniedziałek, 16 grudnia 2013

Balea, Fuß Balsam

Dawno nie było u mnie żadnej recenzji, dlatego dzisiaj przychodzę z kolejnym małym cudotwórcą ;) Mowa tutaj o Fuß Balsam z Balea.

niedziela, 15 grudnia 2013

Winter TAG

Błądząc po vlogosferze napotkałam ciekawy TAG, który bardzo mi się spodobał, dlatego postanowiłam poświęcić mu jeden wpis :) 





1. Twój ulubiony lakier do paznokci
Zimą lubię stawiać na czerń/czerwień z brokatem - latem też czasami i tutaj zdjęcie z sierpnia (brokat na szarym tle)


Delia nr 67, Miss Selene  nr 168
Ostatnio polubiłam sie też z naturalnymi paznokciami. Chyba muszę odpocząć od zdobień :)

sobota, 14 grudnia 2013

Mieć czy być?

   Tak, istnieje taka piosenka, którą, nawiasem mówiąc, bardzo lubię. Ten wpis nie będzie jednak o Myslovitz i ich twórczości. 
     Odwiedzając blogi, zauważyłam, że wiele z Was często kupuje kosmetyki, bo po prostu ktoś ma. Ostatnio robi furorę napis ,,Mam i ja!". Według mnie, to jest kompletnie bez sensu! Potem naszła mnie kolejna myśl: Przecież ja też tak robię! Poczułam tylko wstyd i popukałam się w głowę... Czy nie warto zadać sobie pytania przed kupieniem czegoś: Czy jest mi to potrzebne, a może jednak zbędne i bezużyteczne? Będę tego używać, a może jego zadaniem będzie tylko zajmowanie miejsca i zbieranie kurzu? Często ludzie myślą: O, jaka kusząca promocja! Już nie trafię na taką okazję, może mi się przyda! - Nie, nie przyda się. Będzie leżeć latami, aż w końcu o tym zapomnisz. Jeśli ktoś lubi wydawać pieniądze w błoto, to w sumie, nikt mu nie zabroni...

Mieć czy być

piątek, 13 grudnia 2013

Czy warto zamawiać kosmetyczne boxy?

Pewnie wiele z Was zamawiało lub zastanawia się nad kupnem takich pudełeczek. Pamiętam, że kiedyś bardzo chciałam mieć owe cudeńko. Pamiętam też moje podekscytowanie, kiedy trzymałam w rękach pierwsze pudełko. U mnie przygoda z boxami trwała kilka miesięcy. Jeśli chcecie wiedzieć dlaczego, zapraszam do dalszego czytania J

Czy warto zamawiać kosmetyczne boxy?

Aby porównać wybrane cechy, postanowiłam stworzyć tabelę. Lubię czytać i robić właśnie takie porównania.

Cecha

Plus

Minus

Możliwość testowania wielu produktów

Idea bardzo fajna, bo mamy okazję przetestować produkty, które nie używałyśmy, a czasami o nich nawet nie słyszałyśmy.

Część produktów może nie być przeznaczona do rodzaju cery, nie spełniać naszych oczekiwań itp. Możemy komuś oddać, sprzedać albo wyrzucić produkt.

Jakość kosmetyków

Bywają w nich drogie i dość luksusowe produkty – zazwyczaj jako miniaturki, ale pomysł trafiony. Zdarzają się kosmetyki z niższej półki, które są bardzo dobre i z przyjemnością ich używam.

Często dostajemy produkt za kilka złotych, którego nie spodziewałyśmy się i nie chcemy testować. Co to za przyjemność z kosmetyków, których kiedyś używałyśmy i okazały się bublem?

Dostosowanie kosmetyków do potrzeb odbiorcy

Czasami trafi się produkt cud, miód i malinka! J Ja miałam tak z produktami do włosów – każdy w boxach był dla mnie super.

Co innego produkty do twarzy – np. dostałam maskę do cery suchej (mam cerę mieszaną w kierunku tłustej ;/), a także maseczkę, po której wypalało mi twarz...

Element zaskoczenia

Chyba każdy lubi być od czasu do czasu zaskoczony i właśnie takie pudełeczka nam to zapewniają J Do tego są ładnie opakowane, z czego mamy jeszcze większą frajdę!

No dobra... Czasami jesteśmy zawiedzeni produktami, które znaleźliśmy w boxie. Musimy się z tym liczyć, bo przecież kupujemy kota w worku.

Cena

Jeśli pudełko jest trafione i dostaniemy do tego produkt extra (często subskrybentki dostają coś dodatkowego) – cena jest ok.

Ale co jeśli produkty nie będą nam odpowiadać i nie jesteśmy subskrybentkami, tylko zdecydowałyśmy się na jednorazowe zamówienie? Większość pieniędzy wyrzucona w błoto. Wcale nie oszczędzamy, kupując takie pudełka.

Próbki, próbki, próbki

Od czasu do czasu lubię użyć próbek, ale jeśli większość produktów w boxie to saszetki...

...znaczy to, że zmarnowałyśmy pieniądze. Często możemy dostać darmowe próbki, wystarczy poprosić.

Pudełko

Chyba najbardziej cieszę się z pudełeczek, w których trzymam akcesoria do manicure’u i inne rzeczy.

Szkoda, że nie są mocniejsze, a więc łatwo je zniszczyć.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czytając orgazmiczne komentarze na stronach tych boxów, często zastanawiam się, czy jest się czym tak podniecać? Wszystko miodzio, super i w ogóle rewelacja... Czy aby na pewno? Druga sprawa: rozumiem, że firmy, które się tym zajmują MUSZĄ zarobić. Większość robi coś dla zarobków, a nie na cele charytatywne. Gdyby jednak pudełeczka były spersonalizowane i posiadaczka cery mieszanej/tłustej nie dostawała produktów do cery suchej i odwrotnie, warto byłoby się nad nimi zastanowić. Nie mówię, że nigdy nie zamówię żadnego boxa i to samo zło, bo pomysł bardzo mi się podoba. Trzeba go tylko dopracować.



Justyna

środa, 11 grudnia 2013

Poczuj magię Świąt - Muzyka :)

     W końcu i ja uległam świątecznej atmosferze. Wczoraj wystawiłam ozdoby i mam w planach wykonać kilka własnoręcznie. Na choinkę jeszcze za wcześnie - zostanie przystrojona dzień lub dwa przed Wigilią :) Mam nadzieję, że po wysłuchaniu tych piosenek i Wy poczujecie magię Świąt :)


1. Czerwone Gitary - Jest taki dzień



2. Wham - Last Christmas



3. Mariah Carey - All I Want For Christmas Is You


4. Shakin Stevens - Merry Christmas Everyone


5. Chris Rea - Driving home for Christmas


Jakich piosenek Wy słuchacie przed i w trakcie Świąt? :)

Justyna



poniedziałek, 9 grudnia 2013

Efekty po miesiącu stosowania serum do rzęs z Alverde

Dzisiejszym bohaterem wpisu jest serum do rzęs z Alverde:

Alverde, Over night coffein serum efekty
Cena: około 4
Pojemność: 8 ml
Efekty (najlepiej oddaje efekt zdjęcie z tuszem - jakość zdjęć telefonem nie jest powalająca):

Alverde, Over night coffein serum efekty
Rzęsy przed i po w świetle dziennym

Alverde, Over night coffein serum efekty
Rzęsy przed i po w świetle dziennym

Alverde, Over night coffein serum efekty
Rzęsy przed i po w świetle sztucznym

Alverde, Over night coffein serum efekty
Rzęsy przed i po po użyciu tuszu z Miss Sporty
Moja opinia:
Jestem bardzo zadowolona z tego produktu.Widzę efekty działania tego kosmetyku, a tak prawdę mówiąc, kilka razy zdarzyło mi się zapomnieć o aplikacji tego serum. Różnice zauważyłam przy nakładaniu tuszu. Rzęs jest więcej i są dłuższe (zobaczcie, jaka odległość dzieli rzęsy do brwi :) ). Zdecydowanie będę go dalej używać. 

Jakie są Wasze sprawdzone odżywki/serum do rzęs?

Justyna

sobota, 7 grudnia 2013

Tydzień V - paski

     Już wiatr się uspokoił, ale jego skutki są takie, że kilkanaście godzin nie miałam prądu, a internetu nie mam jeszcze i pewnie do poniedziałku będę odłączona. Piszę do Was z komórki. Skończył mi się szybki transfer, dlatego modlę się, żeby chociaż jedno zdjęcie się wgrało. Odwiedzę Was, gdy będą ładowały mi się zdjęcia - teraz jest dobrze jak strona się załaduje, o obejrzeniu zdjęć nie mam co marzyć.
Jeśli chodzi o zdobienie - to moja wersja pasków. Teraz użyłabym innych kolorów, ale człowiek całe życie się uczy :D Muszę kupić taśmę do zdobień, bo bez niej jest trudno - to zdobienie robiłam 2 h (po godzinie na jedną rękę) :))

Mam nadzieję, że Wy nie miałyście takich przyjemności związanych z brakiem prądu i internetu. 

Mam nadzieję, że do szybkiego usłyszenia,
Justyna

Koniecznie odwiedź mojego nowego bloga - to tam będę dodawała pełne wpisy :)
http://justynamowi.pl/

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...