Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 grudnia 2013

Olej Sesa - recenzja

     O olejowaniu włosów słyszał już prawie każdy. Moje włosy poznały kilka olejów, ale szczególnie jeden przypadł im do gustu. Są po nim lśniące, mają ładniejszy skręt, a skóra głowy nie przetłuszcza mi się tak szybko. Tym wybrańcem jest olej Sesa.


poniedziałek, 16 grudnia 2013

Balea, Fuß Balsam

Dawno nie było u mnie żadnej recenzji, dlatego dzisiaj przychodzę z kolejnym małym cudotwórcą ;) Mowa tutaj o Fuß Balsam z Balea.

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Efekty po miesiącu stosowania serum do rzęs z Alverde

Dzisiejszym bohaterem wpisu jest serum do rzęs z Alverde:

Alverde, Over night coffein serum efekty
Cena: około 4
Pojemność: 8 ml
Efekty (najlepiej oddaje efekt zdjęcie z tuszem - jakość zdjęć telefonem nie jest powalająca):

Alverde, Over night coffein serum efekty
Rzęsy przed i po w świetle dziennym

Alverde, Over night coffein serum efekty
Rzęsy przed i po w świetle dziennym

Alverde, Over night coffein serum efekty
Rzęsy przed i po w świetle sztucznym

Alverde, Over night coffein serum efekty
Rzęsy przed i po po użyciu tuszu z Miss Sporty
Moja opinia:
Jestem bardzo zadowolona z tego produktu.Widzę efekty działania tego kosmetyku, a tak prawdę mówiąc, kilka razy zdarzyło mi się zapomnieć o aplikacji tego serum. Różnice zauważyłam przy nakładaniu tuszu. Rzęs jest więcej i są dłuższe (zobaczcie, jaka odległość dzieli rzęsy do brwi :) ). Zdecydowanie będę go dalej używać. 

Jakie są Wasze sprawdzone odżywki/serum do rzęs?

Justyna

piątek, 22 listopada 2013

L`Biotica, Biovax, Intensywnie regenerująca maseczka do włosów

do włosów przetłuszczających się.

     O tych maseczkach słyszał chyba każdy, kto śledzi blogosferę od jakiegoś czasu. Kupiłam ten produkt już dawno i teraz, po ponad roku testowania, chciałabym się podzielić z Wami moimi spostrzeżeniami. 

L`Biotica, Biovax, Intensywnie regenerująca maseczka do włosów

czwartek, 21 listopada 2013

Dieta a cera, czyli moja walka o lepszą skórę

      Mówią ,,Jesteś tym, co jesz". Postanowiłam to sprawdzić.
     Ostatnio moim problemem są ropne wypryski. Po jakimś czasie zasuszają się, żeby w najmniej oczekiwanym momencie znowu się pojawić. Może to wina diety? Ostatnio jem mniej warzyw i owoców, dlatego postanowiłam to zmienić. Problemem jest też mała ilość tłuszczu w diecie, co też może negatywnie wpływać na stan mojej cery. Kiedyś nie miałam problemów z cerą. Dopiero w wieku 22 lat coś się zmieniło i wyglądam jak nastolatka w okresie dojrzewania ;))

środa, 20 listopada 2013

Zdjęcia moich włosów + aktualna pielęgnacja

   Często widzę posty dziewczyn, które pokazują swoje włosy, robią porównania długości. Postanowiłam zrobić zdjęcia, żeby zobaczyć, jaką mają długość. Byłam w szoku, że tak urosły. Pamiętam jak dziś czasy, kiedy sięgały mi zaledwie do ramion (gdy były wyprostowane). Byłam pewna, iż są o wiele krótsze, przecież co 2-3 miesiące odwiedzam fryzjerkę, żeby mi wyrównała wszystkie włosy. Oto powód całego zamieszania:

piątek, 15 listopada 2013

Joanna, Z Apteczki Babuni, Szampon normalizujący

     Ten szampon bardzo długo czekał na swoją kolej. Zawsze znalazłam coś innego i produkt z Joanny odsuwałam na bok. Teraz trochę żałuję, że tak długo czekałam.

Joanna, Z Apteczki Babuni, Szampon normalizujący

sobota, 9 listopada 2013

O skarpetkach słów kilka...

     Długo zastanawiałam się, o czym napisać. Chwilowo dopadła mnie niemoc twórcza. Właśnie dostałam "objawienia" - przecież od ponad roku używam skarpetek do nawilżania, które zdziałały cuda na moich stopach.


niedziela, 27 października 2013

Balea, Urea Fußcreme (Krem do stóp z mocznikiem)

Dzisiaj przedstawię Wam produkt, który mnie oczarował. Niestety nie jest on łatwo dostępny w Polsce (chyba tylko internetowo), ale dla chcącego nic trudnego ;)
Od zawsze mam problemy ze stopami. Wynika to chyba z mojej miłości do wysokich obcasów (ostatnio coraz częściej noszę obuwie na płaskiej podeszwie). Mimo to całe lato i część jesieni byłam zmuszona nosić ciężkie i niewygodne buty. Efekt dla moich stóp był jeden - przesuszenia, nadmierne rogowacenie naskórka... Próbowałam się ratować różnymi specyfikami i dawały one lepszy lub gorszy efekt. Z pomocą dopiero przyszedł mi ten krem z Balea. 

Opakowanie:
Balea, Urea Fußcreme (Krem do stóp z mocznikiem)

Balea, Urea Fußcreme (Krem do stóp z mocznikiem)
Opakowanie to miękka tubka, otwarcie typu klik.

Opis producenta:
Balea, Urea Fußcreme (Krem do stóp z mocznikiem)
Moje tłumaczenie, trochę się natrudziłam, bo nigdy miłością niemieckiego nie darzyłam. Jeśli macie jakieś zastrzeżenia - piszcie ;) 
Balea Fußpflege dzięki działaniu wysoce skutecznych preparatów chroni i intensywnie pielęgnuje stopy.

Stałe nawilżenie
Przeciw uczuciu ściągnięcia, dla świeżej miękkości: Balea Urea Fußcreme z  formułą skutecznie zapobiegającą wysychaniu skóry. 

  • Połączenie 10% nawilżającego mocznika, gliceryny, witaminy B3 i kwasu mlekowego odżywia stopy i stają się one zauważalnie miękkie. 
  • Dzięki kremowej konsystencji łatwo się rozprowadza i szybko się wchłania.
  • Łagodzi nieprzyjemne uczucie ściągnięcia i zapobiega wysuszeniu skóry.

Aplikacja
Regularnie rano i wieczorem nałożyć na nogi. Delikatnie wmasować. 

Problemy skórne

  • Testowany dermatologicznie. 
  • Wolny od barwników.

Uwaga
Nie jest odpowiedni dla dzieci poniżej 3 lat.

Skład:
Balea, Urea Fußcreme (Krem do stóp z mocznikiem)

Konsystencja:
Balea, Urea Fußcreme (Krem do stóp z mocznikiem)
Treściwy krem, dość gęsty. Produkt szybko się wchłania i nie trzeba spędzać kilkunastu minut, czekając aż produkt łaskawie się wchłonie ;)
Zapach: dość delikatny, przypomina mi trochę zapach wina ;)
Wydajność: Produkt wydajny, nie trzeba dużo nałożyć, żeby rozprowadzić na całych stopach.
Pojemność: 100 ml
Cena: €1,95 w DM (około 8 zł), 16 zł na Allegro

Moja opinia:
To moje pierwsze zetknięcie z firmą Balea. Nie mogłam doczekać się testowania jakiegokolwiek produktu z DM. W końcu mam możliwość i nie zawiodłam się ;) Dawno nie miałam tak dobrego kremu. Po okropnym bublu (o tym już w projekcie denko) w końcu trafiłam na dobry produkt. Używam go codziennie wieczorem, rano nie widzę potrzeby. Na stopy nakładam skarpetki do nawilżania. Połączenie tych dwóch rzeczy daje wspaniałe efekty. Obietnice producenta to nie tylko tekst na opakowaniu, ale rzeczywistość. Bardzo się cieszę, że mogłam użyć tego kremu i niecierpliwię się na samą myśl o innych kosmetykach, które czekają na swoją kolej. Minusem tego kremu jest dostępność. Cena jest niewielka, ale na Allegro trzeba zapłacić 2x więcej+przesyłka. Jeśli Wy macie wolne 20 zł lub możliwość kupienia go w DM, to polecam Wam go wypróbować. Mam nadzieję, że się nie zawiedziecie.

Justyna

piątek, 25 października 2013

Domowe SPA - jesienny relaks

Jesień zagościła już na dobre - drzewa zgubiły liście, pojawiły się pierwsze przymrozki, wieczory stały się baaardzo długie. To idealna pora na to, aby zafundować sobie odrobinę relaksu. Moim sposobem na to jest domowe SPA. Wcale nie musimy wydawać dużo pieniążków, wystarczy pomysłowość ;)

Domowe SPA - jesienny relaks


Po 1. Zapal świeczkę zapachową - ja wybrałam mojego ulubieńca - Bolsius o zapachu waniliowym. Jest wydajna, a kosztowała kilka złotych.
CIAŁO:
Po 2. Wykonaj depilację - w okresie jesienno-zimowym często zapominamy o tym, ale większości z nas poprawia samopoczucie gładka skóra. Jeśli jesteś zwolenniczką naturalności, pomiń ten punkt ;)
Po 3. Wykonaj peeling ciała i stóp - dzięki niemu balsam lepiej się wchłonie, unikaj miejsc świeżo depilowanych, aby ich nie podrażnić ;)
TWARZ/WŁOSY:
Po 4. Umyj włosy ulubionym szamponem
Po 5. Nałóż odżywkę na włosy - odżywione włosy będą gładkie i lśniące
Po 6. Peeling twarzy - ja używam enzymatycznego, bo jest delikatny i nie podrażnia mojej cery
Po 7. Nałóż maskę na włosy i na twarz
Po 8. Nalej ciepłej wody do wanny, dodaj płyn, wygodnie usiądź i rozkoszuj się chwilą ;) Ja lubię poczytać książkę albo zwyczajnie poleżeć z zamkniętymi oczami. Akurat podczas mojej kąpieli padło na romansidło ;)

Nicholas Sparks, Na zakręcie


Gdy już wyjdziemy z kąpieli pozostaje nam nawilżyć całe ciało:

  • twarz: płyn micelarny + krem,
  • włosy: serum odbudowujące końcówki,
  • ciało: antyperspirant, kremy, balsamy, oliwki.

Domowe SPA - jesienny relaks


Domowe SPA - jesienny relaks


Jeśli macie więcej czasu, możecie zająć się paznokciami - o tym napiszę w niedalekiej przyszłości ;)
A jak Wy lubicie się relaksować w domowym zaciszu? :) Czy wolicie udać się do kosmetyczki albo nawet do SPA na weekend i nie marnować czasu w domu?

Justyna

sobota, 19 października 2013

Moja pielęgnacja twarzy

Dzisiaj pokażę Wam moje produkty do pielęgnacji buzi. Mam cerę mieszaną - tłusta w strefie T, dość wrażliwą.

Produkty do mycia/demakijażu:
1. Garnier Skin Naturals, Żel Garnier Czysta Skóra Active 
Używam go od czasu do czasu, gdy mam większe problemy z niedoskonałościami
2. BeBeauty, Micelarny żel nawilżający do mycia i demakijażu
Od kilku dni testuję, stosuję wieczorem
3. Oriflame Pure Nature, Kojący żel z organicznym ekstraktem z aloesu i arniki 80%
Bardzo delikatny żel do mycia, nie pieni się, stosuję rano.
4. Bielenda, Łagodny 2-fazowy płyn do demakijażu oczu, awokado
Recenzja -klik. Ostatnio nawet on mnie podrażnia, to samo z micelem z Bielendy. Mogę tylko stosować:
5. BeBeauty, Płyn micelarny do demakijażu i tonizacji twarzy i oczu
Tak jak u góry wspomniałam - oczy mnie po nim nie pieką - pełen sukces ;)

Moja pielęgnacja twarzy
 Kremy, toniki i inne:
6. Oriflame Pure Nature, Odświeżająca żelowa maseczka z organicznymi ekstraktami z cytrusów i świetlika
Nie widzę efektów jej działania. Może za krótko trzymam na buzi?
7. Floslek, Żel do powiek i pod oczy ze świetlikiem i rumiankiem
Bardzo go lubię, nawilża i usuwa lekkie opuchnięcia po nocy
8. Marion, Plasterki punktowe na wypryski 
i
9. Pasta cynkowa
Moja mała walka z wiatrakami. Wypryski pojawiły się u mnie tuż przed 21 rokiem życia. Bardzo późno. Nie jest ich jakoś bardzo dużo, ale naprawdę uprzykszają życie.
10. Apis, Enzymatyczny peeling do twarzy z żurawiną
Delikatny produkt, mój jedyny peeling, który polubił się z moją kapryśną cerą ;)
11. Apis, Ujędrniający krem z żurawiną i olejkiem arganowym
W końcu moja cera polubiła jakiś krem ;) Recenzja - klik
12. RosaCure intensive, Emulsja o działaniu ochronnym SPF 30
Bardzo fajny produkt, który był w ShinyBoxie. Fajnie matowił cerę, zapewne kupię go, gdy będzie zbliżało się lato ;)
13. Ziaja, Tonik ogórkowy
Dalej nie pasuje mi zapach, ale jakoś powoli się do niego przekonuję ;)
Moja pielęgnacja twarzy
14. Glinka czerwona
15. Glinka zielona
Moje maseczki, które bardzo lubię, mam po nich uspokojoną buzię. Nie lubię uczucia zasychania tych masek na twarzy, ale to już taki ich urok ;)

Moja pielęgnacja twarzy - glinki

Używacie jakieś produkty? Polubiłyście się z nimi? :) A może jakieś kosmetyki byście mi poleciły?

Justyna

piątek, 18 października 2013

APIS, Ujędrniający krem z żurawiną i olejkiem arganowym

Dzisiaj zapraszam na recenzję tego oto kremiku do twarzy:


APIS, Ujędrniający krem z żurawiną i olejkiem arganowym

Kilka słów od producenta + skład:


APIS, Ujędrniający krem z żurawiną i olejkiem arganowym
 Skład ma bardzo przyjazny: oleje, np. z pestek winogron, ekstrakt z aloesu i żurawiny, kwas askorbinowy czy cytrynowy, witaminę E itd. Zawiera także substancje konserwujące, zagęstniki i filtry UV. I właśnie kiedyś obiło mi się o uszy, że ditlenek tytanu jest szkodliwy i natrafiłam na ten artykuł - klik. Co o tym sądzicie?

Konsystencja: lekka, krem szybko się wchłania
APIS, Ujędrniający krem z żurawiną i olejkiem arganowym


Zapach: dość delikatny, trochę nieprzyjemny
Wydajność: produkt dość wydajny, myślę, że wystarczy mi na pół roku (tyle, ile wynosi ważność kremu)

Pojemność: duża - 110 ml
Cena: 15 zł
Dostępność: strona http://www.apiscosmetics.pl/


Moja opinia: Kupiłam go ze względu na dobre opinie na wizażu i nie zawiodłam się! Krem nie zapycha mnie, odżywia skórę. Zauważyłam, że mniej się po nim świecę ;) Używam go od około 3,5 miesiąca. Jak go wykończę, planuję zakupić inny krem z tej firmy - może krem z mleczkiem pszczelim ;)

Używałyście go? Jakie są Wasze ulubione kremy do twarzy?

Justyna

wtorek, 15 października 2013

Balsam do ciała ,,Diary Fun" o zapachu kokosa

Dawno już nie było recenzji produktu, dlatego powracam do tego ;) Dzisiaj na tapecie balsam. Zapraszam do czytania ;)
Balsam do ciała ,,Diary Fun" o zapachu kokosa
Opis producenta:
Balsam do ciała ,,Dairy Fun" o zapachu kokosa - to smakowita pielęgnacja Twojego ciała. Nasz aromatyczny balsam doskonale nawilża i odżywia Twoją skórę, sprawia, że staje się ona jedwabiście gładka  i pięknie pachnie. 
Skład:
Balsam do ciała ,,Diary Fun" o zapachu kokosa
Niestety produkt zawiera na drugim miejscu parafinę - produkt uboczny ropy naftowej. Z tych dobrych składników m.in. woda, pantenol, octan tokoferylu (tocopheryl acetate), alantoina. 
Konsystencja: dość lejąca się
Wydajność: Według mnie produkt był wydajny, starczył mi na bardzo długo ;)
Pojemność: 400 ml
Cena: około 10 zł
Dostępność: Kaufland
Balsam do ciała ,,Diary Fun" o zapachu kokosa
Moja opinia: Kupiłam ten balsam ze względu na ładne opakowanie ;) Bardzo lubiłam go ze względu na słodki zapach, który utrzymywał się bardzo długo. Niestety nie potrafię określić tego jak nawilżał, bo mam skórę normalną i od czasu do czasu smaruję się balsamami, żeby uniknąć przesuszeń, np. na łydkach. Ten produkt spełniał to zadanie. Jedynym minusem było to, że często "uciekał" mi na podłogę - był zbyt lejący się.

Używałyście?

Justyna

PS Dobrze, że postanowiłam o nim napisać, bo niedawno produkt stracił ważność ;)

środa, 28 sierpnia 2013

Pierwsze farbowanie henną - wrażenia ;)

Dzisiejszym tematem będzie farbowanie henną - kolor jasny brąz. Niestety nie zrobiłam zdjęć przed farbowaniem włosów, bo wszystko działo się dość spontanicznie. Oczywiście nie moje włosy były farbowane, ale mojej mamy :)

Do farbowania potrzeba:
- henny ;)
- miseczki
- wody
- szczoteczki
- rękawiczek
- ręcznika do osłony ubrań lub starej koszulki
- po aplikacji: czepek (w zestawie) i ręcznik, aby utrzymać ciepło.

Henna Khadi Light Brown

W pudełeczku znalazłam: 100g henny, instrukcję użycia, wieeeelkie rękawiczki, czepek, wizytówkę firmy - Natura Eco.
Henna Khadi Light Brown

Instrukcja użycia: 
Farbę należy nakładać na świeżo umyte włosy (przed farbowaniem należy unikać silikonów, które blokują  wchłanianie naturalnych substancji). 
Proszek należy rozrobić z wodą (około 50 st. C), aby powstała papka o konsystencji gęstego jogurtu. Ciepłą miksturę nałożyć na włosy, owinąć folią i ręcznikiem. Farbę należy trzymać na włosach 30-120 minut, a następnie spłukać ciepłą wodą. 
Henna Khadi Light Brown

Wrażenia:
Od razu poczułam zapach, który przypominał mi herbatkę przeczyszczającą... Poza zapachem - włosy się kołtuniły i ciężko się nakładało papkę na włosy. Efekt koloryzacji według mnie bardzo fajny - włosy były miękkie, świecące i ściemniały po około 2 dniach. Niestety kolor nie jest bardzo intensywny - być może przez to, że moja mama używa szamponów, odżywek z silikonami, a jedno mycie naturalnym szamponem nie zmyło ich. Mojej mamie podobał się efekt i już przymierza się do zakupu kolejnego opakowania :)

Henna Khadi Light Brown efekty


Henna Khadi Light Brown efekty

Farbowałyście kiedyś włosy henną? Jakie są Wasze wrażenia? A może macie jakieś przydatne wskazówki? :)

Justyna

piątek, 14 czerwca 2013

Moja pielęgnacja włosów

Dzisiaj przedstawię Wam produkty, które używam do pielęgnacji włosów i dodatkowo kosmetyki, które mam zamiar przetestować :) Zapraszam dalej :)


Moja pielęgnacja włosów


Może zacznę od szamponu - GARNIER FRUCTIS Odżywczy szampon bez silikonów i parabenów. Szampon jest delikatny, dobrze myje włosy. Jego wadą jest to, że do końca nie radzi sobie z olejkiem. Produkt z Alterry zmywał go bez problemu.

GARNIER FRUCTIS Odżywczy szampon bez silikonów i parabenów

Odżywka  z Oriflame do przetłuszczających się włosów
Nie mogę się doczekać kiedy ją skończę i znajdę jakąś inną. Trzeba bardzo dużo nałożyć na włosy, żeby dała jakikolwiek efekt. Nie kupię jej więcej. Następcą będzie moja ulubiona odżywka z Garniera z awokado i masłem karite.

Odżywka  z Oriflame do przetłuszczających się włosów

Olejek Sesa
Dalej polecam ten produkt. Recenzję znajdziecie tutaj : Olejek Sesa

Olejek Sesa

Serum wygładzająco-regenerujące do końcówek włosów, włosy suche i zniszczone, Joanna
Używam go od około 2 miesięcy i jak na razie jestem bardzo zadowolona. Nie spodziewałam się po tak tanim produkcie faktycznego wygładzenia włosów :) Jeśli jeszcze nie próbowałyście, przetestujcie! :)

Serum wygładzająco-regenerujące do końcówek włosów, włosy suche i zniszczone, JoannaSerum wygładzająco-regenerujące do końcówek włosów, włosy suche i zniszczone, Joanna


Spray ochronny do włosów ISANA
To produkt, którego rzadko używam, ponieważ prawie wcale nie prostuję włosów. Z suszarką też się nie spoufalam. Jeśli już suszę, to tylko zimnym powietrzem ;)

Spray ochronny do włosów ISANA

L'biotica BIOVAX Intensywnie regenerująca maseczka do włosów przetłuszczających się
Tego kosmetyku używam od około roku i jestem zadowolona. Raz na tydzień/dwa tygodnie nakładam na włosy i jestem w stanie zauważyć, że po aplikacji tej maseczki, czuprynka mniej się przetłuszcza. Produkt nie obciąża włosów ;)
L'biotica BIOVAX Intensywnie regenerująca maseczka do włosów przetłuszczających się

Produkty, które będę testować:

  • Szampon normalizujący do włosów przetłuszczających się - Joanna

Szampon normalizujący do włosów przetłuszczających się - JoannaSzampon normalizujący do włosów przetłuszczających się - Joanna


  •  Maseczka jajeczna odżywcza - Joanna

(przez przypadek wzięłam z półki do włosów jasnych i farbowanych...)
Maseczka jajeczna odżywcza - Joanna

  •  Olejek kokosowy Parachute i olejek na gorąco Oriflame

 Olejek kokosowy Parachute i olejek na gorąco Oriflame

Justyna


środa, 5 czerwca 2013

Olejowanie włosów

     W tym wpisie chciałabym Wam opisać moją przygodę z olejowaniem włosów. Wszystko zaczęło się około rok temu, kiedy kupiłam olejek z Alterry.
Olejek Alterra

Jak widać jeszcze mam olejek w wycofanym już opakowaniu. Po kilku miesiącach przestałam olejować, bo czułam, że moje włosy są obciążone, szybciej się przetłuszczały.
Ponad miesiąc temu zdecydowałam się kupić olejek Sesa (18,50 zł Allegro). Słyszałam o nim dużo dobrego,  więc postanowiłam w końcu go zamówić. Gdy dotarła do mnie paczka i otworzyłam olejek, żeby go powąchać, trochę się przeraziłam... Zapach bardzo ostry i taki indyjski :) Jednak postanowiłam go użyć. I za każdym kolejnym razem zapach coraz bardziej mi się podobał. Teraz już nie mam problemów z zapachem i nawet go polubiłam :) Włosy po nim mniej mi się przetłuszczają (nawet 3 dni bez mycia!), co w moim przypadku jest nie lada wyczynem. Olejek ma kolor zielonkawy i jest rzadszy niż ten z Alterry. Moje włosy są bardziej odżywione i zaczynają lśnić ;)
PS Używam go co tydzień. Zostawiam na całą noc.
Pojemność: 90 ml
Olejek Sesa


Olejek Sesa

Skład:
Bhrungraj (Eclipta alba) 3% 
Trifala 3%
Brahmi (Saraswathi) (Centella asiatica) 1%
Chameli Pan(Chetika) (Jasminum officinale) 1%
Chanothi (Krishnala) (Abrus precatorius) 0.5%
Dhaturo(Mahamohi) (Datura metel) 2%
Elaychi (Sukshma) (Elettaria cardamomum) 0.5%
Gali pan (kalkeshi) (Indigofera tinctoria) 1%
Indravama (Gavakshi) (Citrullus colocynthis) 1%
Jatamansi (Tapasvini) (Nardostachys jatamansi) 0.5%
Karanj Beej (Chirbilvak) (pongamia glabra) 0.5%
Neem Beej (paribhadra) (Azadirachta Indica) 0.5%
Mahendi Pan (Henna) (Lawsonia alba) 0.5%
Mandur (Sinhan) (Ferri peroxi dumrubrum) 4%
Rasvanthi (Rasgarbh) (Berberis aristala) 0.5%
Akkal kara (Anacyclus pyrethrum) 0.5%
Vaj (Jatila) (Aconus Calamus) 0.5%
Yashti Madhu (Mulethi) (Glycyrrhiza glabra) 0.5 %
Milk (Dugdha) 10%
Wheat Germ Oil (Triticum aestivum) 1%
Lemon Oil (Citrus medica) 1%
Nilibhrungandi Oil 8%
Til Oil (Sesamum indicum) 25% (olejek sezamowy)
Sugandhit Dravya 2% 
Coconut Oil (olejek kokosowy)
Quinazarine Green SS (colour)

A czy Wy używałyście olejków do włosów? Jeśli tak, to jak się one u Was sprawdziły?

Justyna
Koniecznie odwiedź mojego nowego bloga - to tam będę dodawała pełne wpisy :)
http://justynamowi.pl/

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...